Czy angażujesz się za mocno? - Pułapka zaangażowania.

Obiecałam, że po moim powrocie tematyka będzie różna. No i jest. Dzisiaj pierwszy post na tematy powiązane z rozwojem. Od wielu lat jest to temat bliski mojemu sercu, mimo że naukowo i zawodowo zajęłam się czymś zupełnie innym. Psychologię i coaching (choć nie cierpię tego określenia) mogę zaliczyć do moich zainteresowań. Dziś chcę wam opowiedzieć trochę o pułapce zaangażowania - o tym co to jest i jak się z niej wydostać. Temat znam z autopsji, więc będzie trochę prywaty ukrytej między wierszami. Pułapka związana jest z tym, że im bardziej się angażujemy tym bardziej chcemy żeby coś się udało. Jest to gra na emocjach, wywieranie presji, oczekiwania. 

Dłoń trzymająca słoik, w którym uwięziony jest motyl.


Sama byłam w sytuacji kiedy po drugim roku studiów zdecydowałam się ich nie kończyć i całkowicie zmienić kierunek. Nie bawiło mnie całodniowe, a czasami całonocne siedzenie przed laptopem i klepanie w klawiaturę. Wyjątkowo frustrujące były sytuacje kiedy po 13 godzinach nagle wszystko się sypało, a błędu nie można się doszukać. Studiowałam informatykę, programowanie. Swoją drogą nadal mnie to interesuje, ale nie jako praca - wymaga zbyt dużo wyrzeczeń i dość szybko to zrozumiałam.  Oczywiście, pojawiały się wątpliwości - może jeszcze jakoś przetrzymać, może dociągnąć to do końca, już niewiele zostało. A co powie rodzina? Jestem jedynaczką, więc cała uwaga i oczekiwania były skierowane w moją stronę. Decyzja nie była łatwa. Prościej byłoby zrobić krok w złą stronę i wpaść w pułapkę... no właśnie, w pułapkę zaangażowania. 

Na mechanizmie pułapki zaangażowania działa każda firma o modelu biznesowym MLM. Wiecie, tworzymy sieć, sprzedajemy, nasze produkty są najlepsze. Sama działałam w trzech firmach tego typu, jednej jestem aktywnym członkiem i produkty tej marki lubię i polecam od lat, ale zamawiam tylko dla siebie i bliskich. Nie chodzi tu o same produkty, bo niektóre oferowane przez te firmy są świetne. Choćby Thermomix, który faktycznie nie ma sobie równych. No ale błagam, odkurzacz za 10 tysięcy złotych, który nawet wam w domu aromaterapię urządzi? Albo podpaski z anionami, które wyleczą każdą chorobę? ... Ok, ale ja nie o tym. 
W MLM mamy lidera, który naciska nas na rozbudowę sieci, bo jeśli my zarobimy zarobi też on. Jeździmy na szkolenia, wykłady i spotkania, na których można poczuć się trochę jak po praniu mózgu. Tak więc próbujemy zbudować tą sieć. Pozyskamy może 5 może 20 osób, z czego może 1/3 będzie działać, reszta zapisze się tylko z ciekawości lub żeby dać im spokój, a pozostałe osoby z którymi się skontaktujesz zignorują wiadomość. Na początku czujesz przypływ energii, nowi ludzie, nowe wyzwania. Po czasie jednak pojawia się coraz większa presja. Zaczynasz zauważać, że lider, który na swoim poziomie powinien już jeździć Mercedesem i siedzieć na Malediwach jednak siedzi w Tobą i grupą innych osób w kawiarni z kawą przeciętnej jakości. No, ale już tyle czasu i pracy włożyłeś w ten biznes, więc szkoda się wycofać, nie? No, właśnie nie. To pułapka, uciekaj nim zmarnujesz go jeszcze więcej. 

Jak już wspomniałam wyżej w pułapkę zaangażowania można wpaść albo ją przeskoczyć. W wielu sytuacjach mamy wybór między czarnym a białym i nie ma skali szarości. Tak więc, możesz wybrać jedną z dwóch dróg. 

Tory kolejowe, które rozwidlają się w kształcie V

Brniesz dalej


To trochę jak w tych wszystkich małżeństwach, które ciągną się latami, a dwójkę ludzi trzyma przy sobie tylko kredyt lub dzieci. Każde z nich jest już zupełnie innym człowiekiem, często nawet już się nie lubią, nie rozmawiają, ale ciągną to, bo to już tyle lat, bo tak wypada, a jeszcze trochę niech dzieci podrosną. Bywa, że z zewnątrz nikt nie widzi co się dzieje, znajomi i bliscy mają ich za cudowną parę. 

Bywa również, że sytuacja jest jeszcze cięższa. Może pije, może bije, ale przecież zawsze przeprasza a potem jest lepiej. Wytrzymam dla dzieci. Poczekam może się jeszcze zmieni, kiedyś było inaczej. Taka sytuacja może dotyczyć każdego. Nie istotne czy druga połówka sięga po piwo za 2 zł czy po whisky najwyższej klasy. Jeśli musi wypić, jest alkoholikiem. Nie ważne czy codziennie niewielkie ilości, czy zaciąga w weekendy, czy raz na trzy miesiące odcina się na tydzień. Jeśli musi, jest uzależniony. Szczególnie ciężka jest sytuacja, gdy od drugiej osoby jest się uzależnionym finansowo. Wtedy nawet jeśli zdecydujemy się wydostać będzie to znacznie utrudnione. Gonitwa myśli nie ułatwia decyzji - słynne a co ludzie powiedzą, jak zareaguje rodzina, przecież ślubowaliśmy na dobre i złe. Nie pisz usprawiedliwień. Siedzisz w pułapce. 

Jeśli całe życie podporządkowujesz komuś, jakiejś idei. Nie podejmujesz własnych decyzji, bo ślepo podążasz za charyzmatycznym liderem, który myśli za Ciebie. Ty tylko wykonujesz zlecone zadania. Pomyśl, na tym właśnie zbudowano nazizm. Kto był charyzmatycznym liderem chyba każdy wie. A część ludzi była narzędziem, złapali się w pułapkę. 

Pamiętaj, nigdy nie jest za późno żeby zrobić 

W tył zwrot i zaczynamy na nowo


Przyznać się do błędu, zmienić zdanie, obrać nowy kierunek nie jest łatwo. Możemy się spotkać z przeciwnościami oraz z negatywnymi komentarzami, ale warto pamiętać że nie zawsze najprostsza droga jest dla nas najlepsza. Sama w życiu miałam sytuacje i doświadczenia, które zmieniły moje poglądy o 180 stopni. To jednak nie znaczy, że jestem hipokrytką, że wcześniej kłamałam - uczymy się, doświadczamy i rozwijamy całe życie. 

Zmiana często jest piętnowana. Ludzie lubią bezpieczeństwo, stabilizacje, lubią wiedzieć. Nie lubimy kiedy ktoś zaczyna myśleć inaczej, żyć inaczej, bo musimy na nowo do tego przywyknąć. Jesteśmy wygodni. Warto jednak pamiętać, że ludzie potrzebują zmian. Mało tego, często te zmiany zachodzą samoistnie. Osoby, które są naprawdę bliskie i zależy im na Twoim szczęściu będą dawać wsparcie i mądre merytoryczne rady, złą krytykę zachowają dla siebie nawet jeśli myślą zupełnie inaczej. Nie pozwalajmy na to by ktoś nas obrażał bo zmieniliśmy zdanie! Może warto wtedy przemyśleć czy ta osoba faktycznie chce dla nas dobrze. 

Ucieczka z pułapki zaangażowania wymaga siły psychicznej i planu działania. Smutne jest to, że im dłużej w złej sytuacji tkwisz, tym ciężej się wydostać. 

Nie angażuj się zbyt szybko

Skała z przymocowaną liną do wspinaczki i dłoń trzymająca się liny.


Jestem bardzo zdystansowana. Nieufnie podchodzę do sytuacji, nie ufam szybko nowo poznanym ludziom. Analizuje, bardzo dużo. Myślę, jakie ktoś ma intencje. Długo zbieram fakty nim się w coś zaangażuje. Często szukam dziury w całym, ale często ją znajduję. Ludzi ze złymi zamiarami i oszustów nie brakuje. 

Sytuacja sprzed trzech lat. Wrocław. Szukamy mieszkania. Jest oferta, super cena, super standard. Dzwonimy. Pani mówi przez telefon, że musimy wpłacić 200 zł zaliczki na podane konto i przyjść kolejnego dnia na prezentacje mieszkania, w przypadku najmu wpłacić pozostałą część kwoty do biura. Szybko coś zaczyna śmierdzieć. Zaczynam googlować i mam, nazwa firmy i KRS. Sprawdzam w ewidencji taka firma nie istnieje. Sprawdzam na forach - masa oszukanych ludzi. Grupa oszustów działająca we wszystkich dużych miastach w Polsce, nieuchwytni od lat, bo niska szkodliwość. Zatrzymaj się, pomyśl, nie podpalaj się za szybko. Nawet jak coś brzmi jak dar od niebios, uważaj tym bardziej. Możesz wpaść w pułapkę. 

Nowo poznany facet, spotykacie się jakiś czas. Wydaje się idealny. Mówi wszystko co chciałabyś usłyszeć. Pokazuje się z jak najlepszej strony. Nie chce Cię przedstawić znajomym, pokazywać się w publicznych miejscach, a może nie chce Cię zaprosić do siebie? Angażujesz się emocjonalnie, a on gra i łapie w sidła. 

Pułapką zaangażowania posługują się jak narzędziem pracy sprzedawcy ubezpieczeń. Grając na emocjach próbują wymusić na Tobie zakup ubezpieczenia na życie. A co będzie jak coś Ci się stanie, co z małżonkiem, co z dziećmi. Trzeba ich zabezpieczyć. Nie, on się o Ciebie nie troszczy, on chce sprzedać polisę i zarobić. 

Hazard - kasyna, zdrapki, Lotto. Gry online. Nie ważne. Jeszcze tylko chwilkę. Teraz się odkuję. Tym razem się uda. Teraz będę milionerem. Uważaj, zaraz wpadniesz.

Ćwiczenie rozwojowe


Nie angażuj się zbyt szybko i zbyt mocno. Czasami warto jeszcze powalczyć, ale czasami nie ma już o co. Przemyśl wszystko na spokojnie. Zrób listę za i przeciw. Wycofaj się, kiedy poczujesz że coś jest nie tak. 

Weź kartkę i odpowiedz sobie na pytania. Co jest Twoją pułapką? Od kiedy trwa? Ile to dni do dziś? Co tracisz wydostając się z pułapki? Co zyskasz, jeśli tą stratę potraktujesz jako inwestycję na przyszłość? Co będziesz tracić jeśli pozostaniesz w pułapce? Ile będzie Cię kosztować wyjście z tej sytuacji? A na koniec, odpowiedz czy chcesz wyjść czy zostać?

Możesz także skorzystać z darmowego formularza do wydrukowania tutaj, który przygotowałam specjalnie na potrzeby tego ćwiczenia. Ćwiczenie rozwojowe - pułapka zaangażowania. 

Jeśli ostatecznie zdecydujesz, aby zostać w sytuacji w jakiej się znajdujesz, skup się na celu. Jeśli zdecydujesz się wydostać, przygotuj sobie plan działania. Wyciągnij wnioski i naukę na przyszłość. Takie decyzje często niosą straty zasobów materialnych, czasu. Możemy się spotkać z krytyką. Dlatego warto uzbroić się w siłę i odwagę. 

Pamiętaj, tylko krowa nie zmienia zdania. Ludzie pogadają i przestaną, a Ty ruszysz do przodu i przeżyjesz swoje życie na własnych zasadach. 


Follow my blog with Bloglovin

6 komentarzy :

  1. Coś w tym jest, sporo prawdy napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam takich wspinaczy górskich. Moc adrenaliny na pewno ponad normę. :) A wpis taki coachingowy, ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, czasami aż strach patrzeć na jakie skały się wspinają :O Dziękuję <3

      Usuń
  3. Bardzo ciekawie napisane, zgadza się, tylko krowa nie zmienia zdania☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przekaz jest jasny, taki efekt chciałam osiągnąć :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Odwiedzam strony osób komentujących.
Treści reklamowe zostaną usunięte.

Stworzone z ❤ Karolina W. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.